Pani Anna Cieślewicz
...będzie to podróż długa prawdziwa podróż z której się nie wraca...
Z głębokim żalem zawiadamiamy, że zakończyła swoją ziemską wędrówkę

PANI ANIA CIEŚLEWICZ
przeżywszy 31 lat.
Pracownik biblioteki Zespołu Szkół Gimnazjum i Liceum im. Michała Kosmowskiego w Trzemesznie. Była osobą niezwykłej skromności, oddana ludziom i szkole. Jej dobroć serca będzie silniejsza niż śmierć….
Dyrekcja, Nauczyciele,
Pracownicy Obsługi i Uczniowie
Zespołu Szkół Gimnazjum i Liceum w Trzemesznie
Pogrzeb odbędzie się 7 stycznia 2010 roku o godz. 11.oo w Trzemesznie.
Pamięci Anny Cieślewicz
Spieszmy się, spieszmy kochać ludzi,
Jak poucza nas poeta - ksiadz Twardowski Jan.
Oni naprawdę tak umieją odejść nagle,
Tak nie wrócić, zawieruszyć się na amen, zatrzeć ślad.
Jeszcze się ręce wyciągają, jeszcze witać mocnej, jeszcze objąć chcą,
A tu już puste miejsca po nich,
Fotografie, telefony głucho milczą dzień i noc.
Spieszmy, spieszmy się, bo przemija młodość prędko,
Ileż prędzej niż w to sama wierzyć chce
I mija gdzieś ta łatwość serca,
Z którą kiedyś tak w nieznane lekko tak,
W nieznane tak umiało lekko biec.
Zagarnie nas wezbrany nurt, pochyli nas powaga dat.
I w wirze tylu, tylu spraw tak porzucimy, zapomnimy to, co w nas naprawdę ważne było w nas.
Spieszmy, spieszmy się, bo krucha jest materia naszych dni,
Bo śnią się szare, coraz bardziej puste dni.
Bo zasypiają serca w nas, nie zbudzą się któregoś dnia.
Spieszmy się, żeby zdążyć,
Żeby rozdać ten majątek serca z tylu, tylu lat.
Po co nam dźwigać taki ciężar aż na tamtą stronę świata?
Po co nam to wszystko z sobą, po co brać?
Bo niech to lepiej tu zostanie,
Nasze myśli, radość oczu, czułość rąk.
Bo jeśli z nas ma coś ocaleć,
To niech to innych pamięć o nas niech nam będzie tak jak schron.
Spieszmy się, spieszmy kochać ludzi
Tych realnych, nie zmyślonych, ale takich jacy tutaj, jacy są.
Umiejmy sobie to wybaczyć, że nie lepszych, nie piękniejszych dał nam tu nawzajem,
dał nam tutaj los.
Serdecznym ciepłem się podzielmy,
Obdarzmy światłem, co w nas jeszcze może tkwi.
Bo gdy gęstnieje mrok pod wieczór,
Ono niech to światło, niech wspomaga nas, prowadzi nas.
Spieszmy, spieszmy się, bo nieustannie wieje ten wiadomy wiatr.
Bo nawet skąd by wiedzieć nam, która z miłości naszych właśnie
Może już jest tą ostatnią?
Spieszmy się, spieszmy kochać ludzi, jak poucza nas poeta - ksiądz Twardowski Jan.
Oni naprawdę tak umieją odejść nagle,
Tak nie wrócić, zawieruszyć się na amen, zatrzeć ślad.
Wystarczy wiatru nagły poryw, jedno słowo, nieostrożny czasem gest.
Zostają głuche telefony, krzesła, stoły, lampy, okno,
Za oknami pochylone cienie drzew...
Leszek Długosz: Spieszmy się